sobota, 3 czerwca 2017

Pasta z ciecierzycy

 Dla miłośników ciecierzycy proponuję pastę. Fantastyczna do chleba, tostów.
Ciecierzyca jest bogata w białko, potas i kwas foliowy.
Cieciorka ma to do siebie, że również obniża poziom złego cholesterolu jak i ciśnienie krwi.

Do pasty dodałam również olej rzepakowy tłoczony na zimno, który jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, ponadto zawiera witaminę A, E, K.
Olej rzepakowy również wpływa na zły cholesterol, używając takiego oleju wspomagamy w wydalaniu złego cholesterolu (LDL)

Nic nie pozostaje jak brać się za przygotowanie takiej bombowej pasty !

Składniki :
1 szkl ciecierzycy
1 czerwona papryka
1 mała cebula
1 szklanka włoszczyzny w paski
3 ząbki czosnku
3 łyżki oleju rzepakowego np SemCo
liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, pieprz

Przygotowanie :
Ciecierzycę moczyć w 2 szkl wody - najlepiej całą noc ( co najmniej na 8h )
Następnie ciecierzycę wypłukać zimną wodą. Zalać zimną wodą i gotować. Ciecierzycę gotować około 60 minut. Podczas gotowania posolić. Gotować do miękkości.
W tym czasie wyczyścić paprykę, cebulę i czosnek pokroić w kostkę.  Wszystkie warzywa podsmażyć na łyżce oleju rzepakowego. Podsmażone warzywa zalać szklanką wody, dodać ziele, i liść laurowy. Wszystko dusić na małym ogniu do miękkości. Ugotowaną cieciorkę połączyć z warzywami. Dusić do odparowania wody - następnie zblendować i doprawić do smaku. Wystudzić. Najlepiej smakuje na grzankach.


środa, 31 maja 2017

W świecie BCP2017 !

Pierwszy raz nie taki straszny.

Mimo, że 20 grudnia minie 3 lata odkąd założyłam bloga, to nadal się czuję jakbym raczkowała.
Czasem brak pomysłu, brak chwili i brak chęci powoduje przestoje na blogu.
Systematyczność nie jest moją mocną stroną, a tym bardziej nie motywacją - może nie powinnam tego pisać, ale co tam !
Do prowadzenia bloga podchodziłam może 3 razy.. Jednak ten ostatni raz spowodował, że zostałam na dłużej. 
I tak wyszło, że w świecie blogerskim się nie udzielałam, na koncie zero warsztatów, zero spotkań.
Jednak to się zmieniło, zarejestrowałam się na Blog Conference Poznań i dostałam się.
Pojechałam i  wróciłam : zmęczona, szczęśliwa, pełna pomysłów, zapału, chęci i co najważniejsze tej motywacji - tak, przed chwileczką pisałam, że jej nie mam...
Warsztatów było sporo, paneli również. Jedne ciekawe drugie mniej.. Jedne dały mi wiele wskazówek inne miały kategorię tematyczną, o której jeszcze nawet nie myślałam poważnie.
Warsztat, na który czekałam z niecierpliwością przeszedł moje najśmielsze oczekiwania !
Tylko za sprawą przecudownej Kingi Paruzel moja motywacja osiągnęła wysoki poziom. Przecudowna kobitka, która motywuje, inspiruje i daje sporą dawkę energii ! Po prostu szalona !
Najpierw prelekcja odnośnie  fotografii i aranżacji kulinarnej - bardzo konkretne, a później warsztat aranżacji. Masa cennych wskazówek - mam nadzieje, że zacznę wdrażać je w życie.
Poniżej kilka zdjęć z tej imprezy, ale muszę wam powiedzieć, że Lidl zaskoczył nas blogerów pysznym śniadaniem.

Mam nadzieję, że kolejny rok również pojawię się tam, ale już z większym doświadczeniem i taką motywacją jaką dała mi Kinga ! ;)



A może za rok to właśnie z Tobą się spotkam? :)
\ 



Dodaj napis

Warsztat z Konradem Jureckim










piątek, 19 maja 2017

Letnia czerwona sałatka

Letnia sałatka to idealna propozycja na romantyczną kolację czy nawet wspólne grillowanie ze znajomymi.
Składniki podane na dużą porcję. Dostosować według swoich potrzeb




Składniki :
2 sałaty lodowe
2 owoce granatu
3 pomidory
puszka kukurydzy
1 papryka czerowna
2 opakowania sera pleśniowego
1/2 cebuli czerwonej

Sos winegret :
2 pęczki pietruszki
4 ząbki czosnku
łyżka miodu
2-3 lyżki ostu winnego
3 szklanki oleju lnianego np. SemCo
płaska łyżeczka soli


Przygotowanie:
Sałatę lodową rwiemy na drobne kawałki, pomidora kroimy półksiężyce, cebulę obieramy i kroimy w krążki, Ser pleśniowy rozdrabniamy palcami na mniejsze kawałki( lub kroimy w kostkę)
Owoce granatu dłubiemy i wsypujemy do reszty sałatki. Paprykę kroimy w kostkę. Wszystkie warzywa wraz z odsączoną kukurydzą mieszamy.
Sałatkę można podać jedno porcjowo jak na zdj, lub w dużej ozdobnej misce wymieszane wszystko razem.

Sos :

Łodyżki pietruszki odcinamy, resztę  wkładamy do litrowego słoika, następnie dodajemy czosnek, łyżkę miodu, ocet winny, sól i olej.
Wszystko blendujemy na jednolitą masę. Doprawiamy do smaku- sos w smaku musi być wyrazisty.
Jesli zostanie nam winegretu możemy spokojnie zostawić go w lodówce.


sobota, 25 lutego 2017

Sałatka z brokułem


    W roli głównej dziś panuje brokuł w towarzystwie kurczaka, sera pleśniowego.. zresztą sami zobaczcie co znajduje się w tej sałatce w składnikach :)
Według mnie jedna z lepszych sałatek jakie jadłam. Idealnie komponuje się z sosem czosnkowym.





Na zdjęciu jest większa porcja - podwoiłam wszystkie składniki prócz suszonych pomidorów.



Składniki ;
2 brokuły
pierś z kurczaka
1 słoiczek suszonych pomidorów
1 opakowanie sera pleśniowego (np.  blue  )
przyprawa do gyrosa

+ Sos czosnkowy

Przygotowanie : 
Pierś z kurczaka myjemy i kroimy w kostkę następnie podsmażamy z przyprawą do gyrosa.
Suszone pomidory wykładamy na sitko by choć trochę obciekły. Następnie kroimy w kostkę.
Ser pleśniowy również kroimy w kostkę.
Brokuły  rozdzielamy na mniejsze różyczki, gotujemy w osolonej wodzie z odrobiną cukru- gotujemy al dente. Ugotowane brokuły przelewamy zimną wodą by nie straciły koloru.

W naczyniu układamy warstwowo :
 - ser pleśniowy
 - suszone pomidory
 - pierś z kurczaka
 - brokuły
 Wkładamy do lodówki, przed podaniem polewamy zimnym sosem czosnkowym

sobota, 5 listopada 2016

Zupa gołąbkowa

Lubicie gołąbki, prawda? No właśnie. Ehh tylko kto ma czas na gotowanie ryżu czekanie, aż ostygnie bo przecież gorącego nie wymieszacie.. i do tego jeszcze formowanie! Ohh, a czas zapiekania w piekarniku?! To dopiero ochota przejdzie. Bywają dni, że i je zrobimy- zasycając się.
Jednak mam dla was alternatywę.
Jednogarnkowe płynne gołąbki ! Tak, dobrze czytacie. Zupa gołąbkowa to super sprawa. Sama nie byłam przekonana do tej zupy, ale spróbowałam - i kurczę ! To jest pyszne. Fakt nie są to zwykłe gołąbki, jednak jesli brak czasu, a mamy smak na gołębia w kapuście to zaspokoimy go tą zupą. 

Bardzo sycąca, w smaku podchodzi pod prawdziwe zawijane gołąbki i rozgrzewająca idealna na takie deszczowe ponure lub mroźne dni.


Składniki :
3-4 l  wody lub bulionu
włoszczyzna : ( ja jednak użyłam 300g gotowej krojonej włoszczyzny w paski)
1 mała marchew
1/2 selera
1 por
1 cebula
500g mięsa mielonego - rodzaj według uznania
2 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
1/2 główki kapusty - lub takiej z której najczęściej robicie gołąbki
100g ryżu
500ml przecieru pomidorowego
3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
sól pieprz/papryka w proszku, vegeta
czosnek granulowany lub (2 ząbki przecisnąć przez praskę)
1 łyżeczka cukru
1 łyżka śmietanki słodkiej
1 łyżka marejanku


Przygotowanie:
Kapustę posztakować.
Cebule pokroić w kostkę, włoszczyznę pokroić w paski  i zeszklić na tłuszczu. Dodać mięso mielone, podsmażyć. Dodać wodę, kapustę,cukier,majeranek, czosnek granulowany( jeśli świeży należy zeszklić z pozostałymi warzywami) ziele, liść laurowy, koncentrat pomidorowy i przecier pomidorowy. Gotować około 20 minut. Następnie dodać ryż i gotować do miękkości ryżu i kapusty.
Doprawiamy vegetą, pieprzem lub ostrą papryką w proszku. Dodać łyżkę śmietanki.
Najlepiej doprawić takimi przyprawami jak zwykłe gołąbki. 
Podawać na gorąco ze świeżym pieczywem.

sobota, 8 października 2016

Krem z cukinii i brukselki

Pyszna, gorąca i kremowa zupa idealna na jesienne wieczory.
Wystarczy kubek gorącej zupy koc i dobry film.

Składniki:
1 mała cukinia
4 ziemniaki
woreczek mrożonej brukselki około 400g - rozmrozić
mały por - część biała
1/2 małej cebuli
1 mała marchewka
1l bulionu
100ml śmietany
sól, pieprz do smaku
szczypta chilli

Przygotowanie ;
Cebule i por pokroić w kostkę i zeszklić. Cukinie, ziemniaki i marchewkę obrać, pokroić w kostkę, brukselkę pokroić na mniejsze kawałki Dodać do cebuli i pora dolać bulion i gotować do miękkości. Gdy warzywa będą miękkie zmiksować wszystko na gładki krem, doprawić do smaku. Zagotować. Dodać śmietankę - można dodać mniej według uznania.  Podawać gorącą, z grzankami lub ulubionym pieczywem

sobota, 1 października 2016

Tort gruszkowo - czekoladowy

Jak co roku w tym również postanowiłam upiec coś na swoje urodziny, padło na tort gruszkowo- czekoladowy. Zdecydowanie dobry wybór.
Fantastycznie delikatny, wcale nie jest słodki. W sam raz na spotkania rodzinne, z przyjaciółmi czy nawet na własne urodziny  ;)


Biszkopt:
8 jaj
1 szkl kartoflanki
1szkl mąki
3/4szkl cukru
2 łyzeczki proszku do pieczenia
5 łyżeczek wody
1 płaska łyżeczka sody
2 łyżki oleju
3 łyżki kakao

Krem:
500 ml kremówki
100g mascarpone
5 łyżeczek żelatyny
2 łyżki cukru pudru
1 puszka kajmaku
1 puszka gruszek w zalewie
1 tabliczka gorzkiej czekolady- zimnej

Polewa:
250g cukru
3 łyzki kakao
250ml śmietany 30%
250 ml wody
łyżka żelatyny

Biszkopt:
Żółtka rozdzielić od białek.
Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać, dodać wodę- ubijać, następnie dodawać po jednym żółtku ubić na sztywno. Dodawać stopniowo przesianą mąkę, sodę i kakao mieszając drewnianą łyżką dodać olej. wymieszać do połączenia składników. Tortownicę wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto przelać do tortownicy. Piec w temp. 180*C do suchego patyczka.
Biszkopt wystudzić i przeciąć na 3 równe krążki.

Krem:
Puszkę z kajmakiem wstawić do gorącej wody na około 15 minut by kajmak się roztopił.
Żelatynę zamoczyć w zimnej wodzie by napęczniała  następnie rozpuścić w 50 ml gorącej nie wrzącej pozostawić do wystudzenia.
Kremówkę, mascarpone ubić z cukrem na puszystą i gęstą masę.
Gruszki pokroić w kostkę dodać do masy.

Pierwszy krążek ciasta wkładamy do tortownicy,  nasączamy sokiem z gruszek( robimy tak z każdym krążkiem ciasta),smarujemy rozpuszczonym kajmakiem zostawiając 3-4 łyżki.
Zakrywamy kolejnym nasączonym blatem. Do masy z gruszkami dodajemy żelatynę dokładnie mieszamy i od razu wykładamy na ciasto wyrównujemy wkładamy następny krążek ciasta dopychamy delikatnie. wstawiamy do lodówki.
W tym czasie zagotować wodę, kakao, śmietanę i cukier.
Łyżkę żelatyny rozpuścić i dodać do polewy. Wystudzić.

Zimną czekoladę zetrzeć na tarce lub możemy zrobić to przy pomocy obieraczki do warzyw.
Schłodzony tort wyłożyć z tortownicy. Posmarować pozostałym kajmakiem równomiernie. Rozlać na nim przygotowaną wcześniej polewę, która zaczyna tężeć, ale nadal jest płynna. Wygładzić nożem. Posypać czekoladą. wstawić do lodówki do schłodzenia i gotowe.