środa, 23 sierpnia 2017

Knedle ziemniaczane z jagodami

Sezon na jagody zakończony. Dla ich wielbicieli, jak i tych osób które przepadają za słodkimi potrawami  proponuję Knedle z jagodami. Podawane z bułką tartą lub ze śmietaną smakują wyśmienicie.



Składniki :
700g ziemniaków
1-2 szkl mąki pszennej
1 jajko
sól

jagody
cukier

Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy i gotujemy w solonej wodzie. Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę, dodajemy jajko i sól. Ciasto zagniatamy. By knedle były równej wielkości ciasto dzielimy na mniejsze porcje i formujemy wałki na oprószonym mąką blacie. Wałki tniemy na około 3-4 cm
Z pociętych porcji formujemy kulki, spłaszczamy, na środek nakładamy łyżeczką jagody, posypujemy odrobiną cukru. Zlepiamy. Na sam koniec formujemy w kształt kulki.
Knedle gotujemy w osolonej wodzie do momentu wypłynięcia na powierzchnię wody.

Gorące knedle podajemy z wcześniej zrumienioną bułką tartą na maśle, posypane cukrem lub ze śmietaną.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Lody bananowe



 Idealne dla lubiących banany. Pożeraczy lodów. Pogoda choć nie rozpieszcza zróbmy sobie małą przerwę na lody bananowe. Nie za słodkie, z dodatkiem kawy bardziej wyraziste. Ja osobiscie dodałam jeszcze pokruszoną czekoladę.




Składniki :
4 banany - dojrzałe - żółtawe z brązowymi plamkami takie najlepsze.
1/3 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
cukier brązowy - opcjonalnie
czekolada - według uznania.


Przygotowanie :

Banany obieramy układamy na talerzyku wyłożonym papierem do pieczenia i wkładamy do zamrażarki na 3-4 godziny - najlepiej jak najdłużej.
Kawę również dawkujemy według uznania. Im więcej tym mocniejsza choć wydaje mi się ze płaska łyżeczka to jednak będzie za dużo.
Kawę  zalewamy około 50ml wody i studzimy.
Zamrożone lody kroimy na plasterki, wkładamy do malaksera i dolewamy kawę. Wszystko miksujemy na gładką masę od czasu do czasu przerywając i mieszamy łyżką by zdjąć banany ze ścianek naczynia.
Jesli banany są mało słodkie - dyspujemy cukru opcjonalnie.

Ja na sam koniec dodałam pokruszoną czekoladę i wymieszałam gotową masę już w pojemniku, który następnie zamrażałam.

Lody będąc dłuższy czas w zamrażarce twardnieją, wiec lepiej je wyjac na jakiś czas przed podaniem.

sobota, 3 czerwca 2017

Pasta z ciecierzycy

 Dla miłośników ciecierzycy proponuję pastę. Fantastyczna do chleba, tostów.
Ciecierzyca jest bogata w białko, potas i kwas foliowy.
Cieciorka ma to do siebie, że również obniża poziom złego cholesterolu jak i ciśnienie krwi.

Do pasty dodałam również olej rzepakowy tłoczony na zimno, który jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, ponadto zawiera witaminę A, E, K.
Olej rzepakowy również wpływa na zły cholesterol, używając takiego oleju wspomagamy w wydalaniu złego cholesterolu (LDL)

Nic nie pozostaje jak brać się za przygotowanie takiej bombowej pasty !

Składniki :
1 szkl ciecierzycy
1 czerwona papryka
1 mała cebula
1 szklanka włoszczyzny w paski
3 ząbki czosnku
3 łyżki oleju rzepakowego np SemCo
liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, pieprz

Przygotowanie :
Ciecierzycę moczyć w 2 szkl wody - najlepiej całą noc ( co najmniej na 8h )
Następnie ciecierzycę wypłukać zimną wodą. Zalać zimną wodą i gotować. Ciecierzycę gotować około 60 minut. Podczas gotowania posolić. Gotować do miękkości.
W tym czasie wyczyścić paprykę, cebulę i czosnek pokroić w kostkę.  Wszystkie warzywa podsmażyć na łyżce oleju rzepakowego. Podsmażone warzywa zalać szklanką wody, dodać ziele, i liść laurowy. Wszystko dusić na małym ogniu do miękkości. Ugotowaną cieciorkę połączyć z warzywami. Dusić do odparowania wody - następnie zblendować i doprawić do smaku. Wystudzić. Najlepiej smakuje na grzankach.


środa, 31 maja 2017

W świecie BCP2017 !

Pierwszy raz nie taki straszny.

Mimo, że 20 grudnia minie 3 lata odkąd założyłam bloga, to nadal się czuję jakbym raczkowała.
Czasem brak pomysłu, brak chwili i brak chęci powoduje przestoje na blogu.
Systematyczność nie jest moją mocną stroną, a tym bardziej nie motywacją - może nie powinnam tego pisać, ale co tam !
Do prowadzenia bloga podchodziłam może 3 razy.. Jednak ten ostatni raz spowodował, że zostałam na dłużej. 
I tak wyszło, że w świecie blogerskim się nie udzielałam, na koncie zero warsztatów, zero spotkań.
Jednak to się zmieniło, zarejestrowałam się na Blog Conference Poznań i dostałam się.
Pojechałam i  wróciłam : zmęczona, szczęśliwa, pełna pomysłów, zapału, chęci i co najważniejsze tej motywacji - tak, przed chwileczką pisałam, że jej nie mam...
Warsztatów było sporo, paneli również. Jedne ciekawe drugie mniej.. Jedne dały mi wiele wskazówek inne miały kategorię tematyczną, o której jeszcze nawet nie myślałam poważnie.
Warsztat, na który czekałam z niecierpliwością przeszedł moje najśmielsze oczekiwania !
Tylko za sprawą przecudownej Kingi Paruzel moja motywacja osiągnęła wysoki poziom. Przecudowna kobitka, która motywuje, inspiruje i daje sporą dawkę energii ! Po prostu szalona !
Najpierw prelekcja odnośnie  fotografii i aranżacji kulinarnej - bardzo konkretne, a później warsztat aranżacji. Masa cennych wskazówek - mam nadzieje, że zacznę wdrażać je w życie.
Poniżej kilka zdjęć z tej imprezy, ale muszę wam powiedzieć, że Lidl zaskoczył nas blogerów pysznym śniadaniem.

Mam nadzieję, że kolejny rok również pojawię się tam, ale już z większym doświadczeniem i taką motywacją jaką dała mi Kinga ! ;)



A może za rok to właśnie z Tobą się spotkam? :)
\ 



Dodaj napis

Warsztat z Konradem Jureckim










piątek, 19 maja 2017

Letnia czerwona sałatka

Letnia sałatka to idealna propozycja na romantyczną kolację czy nawet wspólne grillowanie ze znajomymi.
Składniki podane na dużą porcję. Dostosować według swoich potrzeb




Składniki :
2 sałaty lodowe
2 owoce granatu
3 pomidory
puszka kukurydzy
1 papryka czerowna
2 opakowania sera pleśniowego
1/2 cebuli czerwonej

Sos winegret :
2 pęczki pietruszki
4 ząbki czosnku
łyżka miodu
2-3 lyżki ostu winnego
3 szklanki oleju lnianego np. SemCo
płaska łyżeczka soli


Przygotowanie:
Sałatę lodową rwiemy na drobne kawałki, pomidora kroimy półksiężyce, cebulę obieramy i kroimy w krążki, Ser pleśniowy rozdrabniamy palcami na mniejsze kawałki( lub kroimy w kostkę)
Owoce granatu dłubiemy i wsypujemy do reszty sałatki. Paprykę kroimy w kostkę. Wszystkie warzywa wraz z odsączoną kukurydzą mieszamy.
Sałatkę można podać jedno porcjowo jak na zdj, lub w dużej ozdobnej misce wymieszane wszystko razem.

Sos :

Łodyżki pietruszki odcinamy, resztę  wkładamy do litrowego słoika, następnie dodajemy czosnek, łyżkę miodu, ocet winny, sól i olej.
Wszystko blendujemy na jednolitą masę. Doprawiamy do smaku- sos w smaku musi być wyrazisty.
Jesli zostanie nam winegretu możemy spokojnie zostawić go w lodówce.


sobota, 25 lutego 2017

Sałatka z brokułem


    W roli głównej dziś panuje brokuł w towarzystwie kurczaka, sera pleśniowego.. zresztą sami zobaczcie co znajduje się w tej sałatce w składnikach :)
Według mnie jedna z lepszych sałatek jakie jadłam. Idealnie komponuje się z sosem czosnkowym.





Na zdjęciu jest większa porcja - podwoiłam wszystkie składniki prócz suszonych pomidorów.



Składniki ;
2 brokuły
pierś z kurczaka
1 słoiczek suszonych pomidorów
1 opakowanie sera pleśniowego (np.  blue  )
przyprawa do gyrosa

+ Sos czosnkowy

Przygotowanie : 
Pierś z kurczaka myjemy i kroimy w kostkę następnie podsmażamy z przyprawą do gyrosa.
Suszone pomidory wykładamy na sitko by choć trochę obciekły. Następnie kroimy w kostkę.
Ser pleśniowy również kroimy w kostkę.
Brokuły  rozdzielamy na mniejsze różyczki, gotujemy w osolonej wodzie z odrobiną cukru- gotujemy al dente. Ugotowane brokuły przelewamy zimną wodą by nie straciły koloru.

W naczyniu układamy warstwowo :
 - ser pleśniowy
 - suszone pomidory
 - pierś z kurczaka
 - brokuły
 Wkładamy do lodówki, przed podaniem polewamy zimnym sosem czosnkowym

sobota, 5 listopada 2016

Zupa gołąbkowa

Lubicie gołąbki, prawda? No właśnie. Ehh tylko kto ma czas na gotowanie ryżu czekanie, aż ostygnie bo przecież gorącego nie wymieszacie.. i do tego jeszcze formowanie! Ohh, a czas zapiekania w piekarniku?! To dopiero ochota przejdzie. Bywają dni, że i je zrobimy- zasycając się.
Jednak mam dla was alternatywę.
Jednogarnkowe płynne gołąbki ! Tak, dobrze czytacie. Zupa gołąbkowa to super sprawa. Sama nie byłam przekonana do tej zupy, ale spróbowałam - i kurczę ! To jest pyszne. Fakt nie są to zwykłe gołąbki, jednak jesli brak czasu, a mamy smak na gołębia w kapuście to zaspokoimy go tą zupą. 

Bardzo sycąca, w smaku podchodzi pod prawdziwe zawijane gołąbki i rozgrzewająca idealna na takie deszczowe ponure lub mroźne dni.


Składniki :
3-4 l  wody lub bulionu
włoszczyzna : ( ja jednak użyłam 300g gotowej krojonej włoszczyzny w paski)
1 mała marchew
1/2 selera
1 por
1 cebula
500g mięsa mielonego - rodzaj według uznania
2 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
1/2 główki kapusty - lub takiej z której najczęściej robicie gołąbki
100g ryżu
500ml przecieru pomidorowego
3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
sól pieprz/papryka w proszku, vegeta
czosnek granulowany lub (2 ząbki przecisnąć przez praskę)
1 łyżeczka cukru
1 łyżka śmietanki słodkiej
1 łyżka marejanku


Przygotowanie:
Kapustę posztakować.
Cebule pokroić w kostkę, włoszczyznę pokroić w paski  i zeszklić na tłuszczu. Dodać mięso mielone, podsmażyć. Dodać wodę, kapustę,cukier,majeranek, czosnek granulowany( jeśli świeży należy zeszklić z pozostałymi warzywami) ziele, liść laurowy, koncentrat pomidorowy i przecier pomidorowy. Gotować około 20 minut. Następnie dodać ryż i gotować do miękkości ryżu i kapusty.
Doprawiamy vegetą, pieprzem lub ostrą papryką w proszku. Dodać łyżkę śmietanki.
Najlepiej doprawić takimi przyprawami jak zwykłe gołąbki. 
Podawać na gorąco ze świeżym pieczywem.